Mam 46 latek i dalej pale trawę i mam mocno wyjebane
Że jestem sprzedawcą zajawki, ciężkie narkotyki to były moje zabawki
Nie przyklejaj do mnie łatek, płynę jak lodołamacz, a ty pokaż mi swój statek
I wypierdalam jarać haszysz i witam cię serdecznie, ale mnie już nie zobaczysz
47 lat mam skacze jak Batman, nie na kwiatek z kwiatka
Przepraszam! To prawda zero mam braw dla
Ziomali co nie kumali mnie na mumblach
Przepraszam to bangla mamy wiatr w żaglach
Życie przyspiesza, bo nie wjeżdża tu na laurach
Widzisz jak świat zapierdala ty znowu się staczasz
Akurat za to niе przepraszam, bo to karma
Przepraszam, że jestem popierdolony
Ale zjadłem na tym zęby i zarabiam dziś miliony
Zapraszam je je je jeśli, jeśli chcesz być zmielony
Kiedyś wrócę tu i wrzucę to jak wosk na gramofony
Przepraszam, ale jestem ustawiony
Bo wyniosłem coś z tego, a ty będziesz wyniesiony
I wypraszam sobie wszystkie zarzuty
Choć nie idę do wiezienia to ciągle jestem skuty
Przepraszam, chociaż w sumie nie mam za co
Bo do dziś mi za to płacą nikt nie frunie tak jak Jaco
I zapraszam weź sprawdź moje dossier
I tego nikt nie wie kiedy rozjebie najmocniej
I zaznaczam nie zamierzam zbaczać z kursu
Potrzebujesz boostu, o, to do ust tu
Bo to Jaco mendo aka Fendo Fiodor
I przepraszam cię, że jem pomimo to
WRITERS
Grzegorz Burkat, Jacek Graniecki, Mateusz Zezala, Tomasz Borycki